November Sunlight

Jeden z najgorszych miesięcy trwa sobie w najlepsze, a ja nawet nie zdążyłam zauważyć, że to ten okropny listopad, gdyż jest całkiem przyjemny.  Najlepszym sposobem na umilenie sobie tego okresu jest podróż do miejsca, w którym jeszcze nie byliśmy. I tak właśnie spędziłam początek miesiąca. Niedługo na blogu pokażę Wam, krótką relację z wyjazdu. 
Słońce w listopadzie na ogół jest dosyć rzadko spotykane, a miesiąc należy do najbardziej szarych w roku, jednak tego dnia było zupełnie inaczej. Na spacer zabrałyśmy ze sobą nowe "zimowe" komplety, które tak naprawdę służyć nam będą jeszcze jesienią. Na minusowe temperatury nie czekamy z utęsknieniem, wręcz przeciwnie najchętniej mogłoby ich nie być. Jednak z nowym szarym kompletem na pewno niskie temperatury trochę przyjemniejsze. Najbardziej zauroczyła mnie czapka z futerkowym pomponem. Ładnie wygląda, jest ciepła i pasuje do wszystkiego. Całość stylizacji dobrałam w pastelowej tonacji, czyli tak jak lubię najbardziej. Jesień to także dobry okres na pastelowe zestawy!




Monika: Dress - Bershka | Fur - Me Jane via TK Maxx | Cap, Scarf , Gloves - LUSSON | Shoes - Italian Baazar

libelula

Phasellus facilisis convallis metus, ut imperdiet augue auctor nec. Duis at velit id augue lobortis porta. Sed varius, enim accumsan aliquam tincidunt, tortor urna vulputate quam, eget finibus urna est in augue.

8 komentarzy:

  1. Wow...nic dodać nic ująć. Jest fantastycznie. I ta czapka z szalem. ..cudo!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. zakochałam się w czapeczce. Fajnie dobrana kolorystycznie całość :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Alicja Szpunar-Chyćko :) Prześliczna stylizacja , a ponieważ ja również uwielbiam pastelowe ubrania i często je noszę , zachwycam się ta stylizacją . Czapeczka jest śliczna :) Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń