Świąteczne pierniczki - zapach świąt

Świąteczne pierniczki...niewątpliwie jest w nich jakaś magia. Smakują i pachną świętami! Uwielbiam zapach korzennych przypraw, które rozprzestrzeniają się po całym domu i wprawiają nas w błogi, świąteczny nastrój. Bez nich nie wyobrażam sobie Bożego Narodzenia.

Składniki:
50 dag mąki
3 łyżki miodu
2 jajka
10 dag masła
10 dag cukru
3 łyżki przyprawy korzennej do pierników
1 łyżeczka sody
1 łyżeczka proszku do pieczenia
2 łyżki kakao

Masło podgrzać z miodem, cukrem i przyprawą do pierników (uwaga! w domu rozniesie się niebywały, świąteczny zapach), a następnie ostudzić. Wymieszać z przesianą mąką, sodą, kakao i proszkiem do pieczenia. Dodać jajka i wyrobić z tego jednolite ciasto. Rozwałkować je na ok. 0,5 cm i wykrawać ciasteczka.

Zima...czas pomarańczy, goździków, cynamonu...

Ciasteczka wkładamy do piekarnika i pieczemy ok.10-12 minut w 180 stopniach.


Po wyciągnięciu z piekarnika i ostudzeniu ich przychodzi najprzyjemniejszy moment...dekoracja! Zwykle kupuję kolorowe barwniki - pisaki spożywcze i puszczam wodze fantazji! Taki powrót do dzieciństwa, przy malowaniu pierników, jest naprawdę magiczny.

U mnie pierniczki świąteczne dzielą się na te do jedzenia oraz na te do ozdoby choinki,  a także imienne jako prezenty dla najbliższych;
Pierniczki przechowujemy w szczelnych pojemnikach i czekamy aż zmiękną (dlatego pieczemy je na kilka tygodni przed świętami).

Pierniczki świąteczne robi się szybciutko, jednak najlepiej jak spędzą ok. 2 tygodni w metalowej puszce
A do degustacji pierników moja ukochana zimowa herbata...a w niej cytryna, pomarańcz, miód oraz przyprawy: goździk, cynamon i imbir, a także sok malinowy  <3

A Wy robicie w tym roku pierniczki?
Udanej zabawy!

Z okazji 6 grudnia życzymy Wam samych cudownych wypieków, zwłaszcza dla najbliższych!
Kamila&Monika

libelula

Phasellus facilisis convallis metus, ut imperdiet augue auctor nec. Duis at velit id augue lobortis porta. Sed varius, enim accumsan aliquam tincidunt, tortor urna vulputate quam, eget finibus urna est in augue.

14 komentarzy:

  1. Mniam. Uwielbiam pierniczki, równiez będę za kilka dni robiła. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. trochę z tym zachodu, ale patrząc na te zdjęcia chyba jednak się skuszę na pierniczki własnej roboty;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wyglądają pysznie, pewnie też zrobię ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Obserwuję bo macie świetnego bloga:) skusiłaś mnie na te pierniczki już sobie wyobrażam jak będą wyglądać na choince:)

    OdpowiedzUsuń
  5. great post! Maybe we follow each other!? Let me know :) Greetings www.yuliekendra.com

    OdpowiedzUsuń
  6. wow! ale macie świetny aparat..cudowne zdjęcia;]to po pierwsze:)
    po drugie ile kosztują takie mazaki i barwniki? bo muszę je kupić i też takie pierniczki zrobić!!<3

    po trzecie obserwuję i lubię fanpage:)
    zapraszam do mnie;]
    http://cleoinstyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękujemy za komplementy! tych zdjęć nie my robiłyśmy a nasza zaprzyjaźniona fotografka Monika Piecha-Ziółkowska :))) same marzymy o takim sprzęcie. pisaki spożywcze kosztują ok 10 zl. Również obserwujemy i pozdrawiamy!!! ;)

      Usuń
  7. Skorzystalam z przepisu. Dziekuje!! wyszly pysznie :))) tylko z dekoracja nie wyszlo mi tam ladnie jak u Ciebie :((

    OdpowiedzUsuń
  8. ale klimatycznie :)
    obserwuję, bo jest co.
    pozdrawiam i również zapraszam na dłużej do siebie.

    OdpowiedzUsuń
  9. świątecznie super :)
    kochana a mam pytanie jaką farbą robisz włoski ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co prawda to bylo rok temu ale pamietam ze na blond wlosy nalozona zostala ciemna farba...odcien czekoladowy. Z kazdym myciem wyplukiwala sie. W tym poscie efekna wlosach to wlasnie ktorys z etapow schodzenia ciemnobrazowej farby z blond wlosow :)

      Usuń
  10. Śliczne te pierniczki :-) Niestety ja za pienikami nie przepadam... może jednak zrobię dla rodzinki?

    OdpowiedzUsuń
  11. Skopiowałam przepis :) Wszystkie składniki mam - czyli wymówek nie mam, trzeba zrobić :) Dorota Kalinowska

    OdpowiedzUsuń